Bursztynowa śmierć
Jak ćma w bursztynie zastygłem,
W złocistej poświacie zanurzyłem się,
I chociaż umarłem to nie uschłem,
Utopiłem się w wodzie śmiertelnej nieśmiertelności.
Oczami tylko zlekka łypnąłem,
Lecz ten kto pozna mnie, sprzeda mą historię.
A kupiec dociekać będzie, i podziwiać formę mą.
Lecz nie pozna w mej pięknej śmierci,
Złej prawdy którą dźwigałem za życia.
Negatyw
|