SAMOTNOŚĆ I JA

Listopadową nocą zastukała nieśmiało
Do drzwi mojego serca
Cicha zbolała samotność
Zapytała czy może chwilę odpocząć
Wiedziałam że jest przez innych niechciana
Przygarnęłam przytuliłam i otarłam łzy
Pomyślałam no cóż biedna
Gdzież ma się skryć
Tak więc razem idziemy w zimowy czas
Ona i ja
Czasem uśmiechnie się smutno
Widać że jej miło
Dziś szepnęła cichutko
Razem spędzimy święta
Przystroimy choinkę
Przełamiemy się opłatkiem
Z nowym rokiem odejdę w dalszą drogę
Uśmiechnęłam się do niej
Oj biedna samotność
Nie wyproszę jej na siłę
Niech zostanie przez zimę
Z wiosną łatwiej
Pójść dalej w świat


Ewa Wierzbina Wierzbinska-Kloska

Średnia ocena: 8
Kategoria: Inne Data dodania 2010-12-05 19:48
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Wierzbina > < wiersze >
nikt78 | 2017-03-14 17:57 |
Ładny wiersz,delikatny,pozdrawiam
ewik | 2010-12-06 20:36 |
Dobre masz serduszko a samotność czasem potrzebna jest.Ładny wiersz.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się