Zwyczajni poeci

szukają słów
w tym co ich otacza
w wietrze co koncert
zaczął wieczorową porą
kroplach deszczu na szybach
w szeleście liści pod butem
nawet w łzie która spływa
w bieli górskiego szczytu
i gdy pąk maku się rozwija
spisują wszystko
o każdej porze
na kartkach duszy
piórem pożyczonym
od przelatującego ptaka


Ewa Wierzbina Wierzbinska-Kloska

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2010-10-30 20:54
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Wierzbina > < wiersze >
Ziela | 2012-09-08 10:51 |
Trochę za dużo epitetów
jozek68 | 2010-10-31 02:13 |
pięknie
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się