Sen

Niczym pędzący wiatr przez kanion bezwstydu
Jak wirujący ptak na bezkresie nieba.. tak wolna
Tyś Boginią ukrytych pragnień.. o losie
Dlaczego stawiasz ją na drodze mej?
Ile myśli ile siły trzeba by.. zapomnieć?
Ile łez by nie utracić.. żadnej z nich?
Ta chwila nie chąca juz trwać w tej postaci w jakiej..Zaistniała- zmienia się
Mała głupota, czasem szczyt chamstwa
A Ty trwasz
Czym byłoby milczenie bez spojrzenia Twego?
czym byłby uśmiech bez dotyku dłoni Twej?
Chwile uniesień kiedy wypełniona samkiem mym..
Oddalasz się za ścinę spokojnego snu.
A ja obok... Bo gdzie mam iść? Gdzie zaistnieć?
Skoro skrawek mej krwi zatopiony w sercu Twym...
Z dala słychać dźwięk życia.. Tam inny rytm, inne myśli.. inne żądze
Czyżbym zrozumiał? Brak snu choć już tylko cisza otacza mnie...
Dziś sen jest pragnieniem nieosiągalnym


tyranek

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2010-09-04 19:34
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < tyranek > < wiersze >
iwo | 2010-09-07 20:49 |
Piękny ten Twój sen-choć smutny.Szkoda,że to o czym marzymy,czego pragniemy przychodzi zazwyczaj tylko w snach.Mam wiele takich snów,które niestety są nieosiągalnym pragnieniem.Może jesteśmy winni smi sobie,może nie umiemy walczyć,zabiegać o coś na czym nam naprawdę zależy-sama nie wiem,albo dorastamy,zmieniamy się mamy już inne pragnienia niż parę lat wstecz może coś innego jest dla nas priorytetem coś na co kiedyś nie zwróciliśmy uwagi dlatego zawsze będziemy mieć nieosiągalne pragnienia dużo powiedziałeś w tym wierszu podoba mi się pa
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się