OCZYSZCZANIE...
zduszone w pięściach ciepło uchodzi i ciała wypełniają się dźwiękiem
przechodzą przez kolejne tajemnice pełne powietrza
jest mokro zasłaniam okna noc pulsuje przypomina nieobecność
osiada i nasłuchuje słów po drugiej stronie gdzie odległa cześć miasta
owinięta w ciemność zasypia w twardej nadziei
to tam znajdziemy niekończące się objazdy wytężając pamięć
dotrzemy powoli do miejsc gdzie jesienny chłód ustaje
i przez uchylone drzwi wejdziemy kładąc się w umówionych miejscach
wśród świeżo ściętych drzew i obietnic na przyszłość
we mgle która drżeniem ręki uwieczni nas pod zimnym kamieniem
Xymo
|