KOBIETA I CZAS KTÓRY ODCHODZI...
kobieta którą pamiętam zatacza koła i za każdym razem
wydaje się pełniejsza jakby otwierała się powoli
przywołując szepty i cały niedostatek
rytmicznie porusza nogami dopasowuje się i pozostaje
w każdym szczególe szukam różnic rozgladam się
oswojony dotykiem nieustannie spaceruje po niej
gubię kształty na palcach gdzie zaczerwienione miejsca
obrysowują ślady na mapach w ugięciach gdzie przełamane
ciała korespondują ze sobą niebezpiecznie blisko
Xymo
|