W jednej chwili...

W jednej maleńkiej chwili
runął mój świat,
wspaniałych, realnych marzeń.

Robię więc dziś porządek,
chowam do kolejnej
życiowej szuflady,
wszystko co było a nie jest
i co nie potrzebne nikomu.

Pozostał tylko blady uśmiech,
mały okruch mojej wiary,
miłości tej już we mnie nie ma,
skryłam ją najgłębiej,
i niech spokojnie spoczywa.

Zostało tylko serce małe,
gdzie je ukryć..?
Zaszufladkować się nie da,
ono choć krwawi jeszcze bije...

Pozostał cień nadziei,
może jest złudna jednak nadal żywa,
że miłość, której niby nie ma,
odżyje jeszcze kiedyś
i będzie prawdziwa.


Ewa Wierzbina Wierzbinska-Kloska

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2010-07-25 19:42
Komentarz autora: bardzo stary wiersz
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Wierzbina > < wiersze >
wiacekmich | 2014-12-27 14:06 |
Pozostał cień nadziei, może jest złudna jednak nadal żywa, że miłość, której niby nie ma, odżyje jeszcze kiedyś i będzie prawdziwa. W tym wersie ukryty jest bol
wiacekmich | 2014-12-27 14:06 |
Pozostał cień nadziei, może jest złudna jednak nadal żywa, że miłość, której niby nie ma, odżyje jeszcze kiedyś i będzie prawdziwa. W tym wersie ukryty jest bol
szogunka | 2013-08-27 20:29 |
Nadzieja jest bardzo potrzebna, umacnia nas każdego dnia, pozdrawiam! :)
wezdiw | 2010-07-28 08:57 |
Podoba mi się introspekcja i optymizm zawarty w ostatniej strofie. Tylko w niektórych miejscach za bardzo wyczuwa się narrację...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się