NADZIEJA

Przemykała się chyłkiem
opłotkami -
skurczona
zdeptana
i niepewna
jak znak zapytania

wcisnęła się w kąt
żeby jej nikt nie zobaczył
gdzie jej tam do ludzi

przycupnęła lękliwie
na krawędzi marzeń
i trwożnie pukała do drzwi
lekko niedomkniętych…


Ewa Wierzbina Wierzbinska-Kloska

Średnia ocena: 9
Kategoria: Życie Data dodania 2010-07-04 22:14
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Wierzbina > wiersze >
wezdiw | 2010-07-13 22:24 |
Brzydko zabrzmi, ale naprawdę trafnie ustrzelona nadzieja. Do tego dobrze wplecione środki stylistyczne. Pięknie ;)
Wersal | 2010-07-07 15:44 |
Bardzo ładny wiersz.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się