Pomaluję

Narzekasz, że dni są szare,
bez blasku i smaku,
uśmiechnij się proszę,
ja świat ci pomaluję,
zamiast pędzla w dłoń wezmę,
aksamitne płatki róży.

Przygotuję nektar specjalny;
trzy promienie słoneczne
cztery ziarnka radosnego uśmiechu,
dodam też szczyptę namiętności
zaleję wszystko poświatą
z gwiazd i księżyca.

Mieszając to wszystko
miłosne zaklęcie wypowiem,
które do tej pory schowane
było na serca dnie.

Po kilka kropli codziennie,
w porcelanowej filiżance
podawać tobie będę
miły na śniadanie.


Ewa Wierzbina Wierzbinska-Kloska

Średnia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2010-06-23 19:23
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Wierzbina > wiersze >
wezdiw | 2010-07-11 13:07 |
Bardzo podoba mi się atmosfera panująca w tym wierszu. Ciekawy pomysł ;)
M. | 2010-06-24 19:02 |
Jakże optymistyczny!
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się