Utkany nadzieją.
Cienką nicią złudzeń tkasz,
poryw serca? ty je masz?
Patrzysz w oczy pustym wzrokiem,
obezwładniasz tym amokiem.
Płomień gaśnie, sens się tli,
ile jeszcze takich dni?
Dotyk zimny pali ciało,
to wciąż mało, wciąż za mało.
Więźniem twoim pozostanę,
czas zagoi każdą ranę.
Ile jeszcze dni przeminie,
ile łez jeszcze popłynie?
Mit, obłuda, kłamstwo twoje,
ale serce ciągle moje.
jachwilaulotna
|