Gdy przyjdą chłody w listopadzie
Gdy przyjdą chłody w listopadzie
i spadnie mroźny, gęsty deszcz
nauczę Cię zasłaniac okno
gdy za nim niewiniątek rzeź
Gdy przyjdzie mi już zdychać w błocie
tuż obok dwóch pół-martwych drzew
zakopię księgę bez posłowia
pod jedną z siedmiu życia wież
Gdy umrę dzisiaj po zachodzie
i w piekle będę - to nie grzech
co pozostanie w mym samotnym grobie?
Czarna, cuchnąca, zgniła wesz.
Sandor_Nedeczky
|