Drzwi ...
otwarłem drzwi
(chciałem poznać wieczność)
za nimi …nic nie znalazłem
wielka otchłań
czerń nieprzenikniona
i głos : „jeszcze nie Twoja kolej”
z wielkim hukiem
(od którego zadzwoniły dzwony)
zatrzasnęły się drzwi
nie poznałem odpowiedzi
na ciągle zadawane pytanie
co jest tam ?
skąd nikt jeszcze nie wrócił
kolejny krok ku wieczności
w niepewność …
jak już się skończy droga
co zastaniesz za drzwiami
i wiara …
że nie będzie tam …pustki
Adamo70
|