Taniec o zachodzie słońca

Za horyzontem słońce się kładzie
tak pocichu,pomału,bezpiecznie,
moje uczucia są w wielkim nieładzie
muszę uporać się z nimi koniecznie.

Chyba zatańczę to mi pomaga
wyzbyć się żalu,gniewu i złości,
lecz taki taniec to wielka odwaga,
by nie obudzić w innych zazdrości.

Tańcem wyrażam dokładnie siebie
rozpalam ciało,bliskość,namiętność
raz jestem w piekle,raz chodzę po niebie
to jest jak moja własna intymność.

I tak wiruję w tym tańcu -szalona!
nie wiedząc nigdy czy dotrwam do końca
czuję się wolna,piękna i spełniona
to jest mój taniec o zachodzie słońca.


iwo

Średnia ocena: 7
Kategoria: Inne Data dodania 2010-02-11 22:58
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < iwo > wiersze >
jozek68 | 2010-02-14 21:26 |
porusza zmysły naprawde świetnie
iwo | 2010-02-12 23:18 |
dzieki rocznik1972 zresztą my to ten sam rocznik:)
rocznik1972 | 2010-02-12 15:00 |
aż chciałbym Cię zobaczyć jak tańczysz :) pięnie ukazane połączenie świetości i grzeszności...ukłony
nonka22610 | 2010-02-12 08:02 |
Śliczny wiersz, bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się