Płacz oceanu
Bezchmurne niebo, blask księżyca rozjaśniał
błękitne fale, rozbijające się o wystające z
głębiny klify, które niczym szpony targające
ciało, rozrywały bezkresną głębię, kotłująca
piana jakby krew cieknąca z głębokiej rany,
lamentujące wycie wiatru przypominało płacz,
ból, cierpienie …
Nicodemus
|