Nie-sentymentalnie
pakując swoje dotychczasowe zycie do walizek oglądam siebie
jakbym stała na przeciwko i spoglądała sobie prosto w oczy
nie jestem już tą samą osobą
to nie moje oczy czytały kiedyś te listy
to nie moja ręka malowała kiedyś te rysunki
nie ja urządzałam ten pokój
nie ja spędziłam tu tyle lat
pozbawiona sentymentów wyrzucam to co tak długo gromadziłam
odgradzam się od tych wszystkich lat jakbym teraz zaczynała nowe życie
jakbym teraz dopiero urodziła się właściwie
żegnam się trzaskając drzwiami
a w kąciku oka kręci się mała łza którą szybko strącam ręką
Aicha
|