Aż po wszystkie czasy...
(dla B.)
Czas pędzi tak szalenie
jakby wszystkie zegary świata go goniły
Przelewa nam się przez ręce
łapie w swoją niewidzialną sieć
i każe biec razem z sobą
Mijają dni
tygodnie
i miesiące
Dziś jesteśmy tu
jutro będziemy zupełnie gdzie indziej
Czas pokazuje nam coraz to dziwniejsze
wszystko tak szybko się zmienia
skacze wokół nas
Jakże trudno złapać mi oddech
jakże trudno biec tak szybko
Ale ty jesteś obok
bierzesz na ręce
i niesiesz
I mimo że tak pędzimy razem z czasem
coraz szybciej
i szybciej
to ciągle jesteśmy tacy sami
Ty nadal szepczesz mi do ucha jak za pierwszym razem
a ja tak samo jak wtedy tonę w twoich oczach
I nie obchodzi mnie w której części drogi już jesteśmy
Chociaż wolałabym żebyśmy byli na początku
bo wtedy zostałoby nam więcej czasu
by tak pędzić
coraz szybciej
i szybciej
Ale razem
Aicha
|