ZZA OKNA
Delikatnie stąpając po podłożu Mojego pokoju
wpatruję się w pokryte śnieżnym prześcieradłem okno.
w tym zamazanym krajobrazie,
dostrzegam mijające się twarze,
i ich przesuwające się ciała,
dążące do nijakiego celu,
brną po ulicy tak szybko
jak myśli w Mojej głowie
Jedni tętnią szczęściem,
drudzy zatracają się w smutku i łzach,
a innych wyraz twarzy ukazuję
jak płynnie wdrążają sie w Swe marzenia
chwytając oczyma ten obraz
Rozmyślam o Twoich przecudownych
rysach twarzy,
myślę co czujesz,
dąże do rozwikłania tego
co mnie najbardziej boli...
tego z jaką łatwością przychodzi Ci zapomnienie o mnie
dlaczego Mojej osobie sprawia to taką trudność ?
Tkwiąc przy tym zaścielonym płynnie poranną
rosą oknie, zatapiam się w kałuży Moich łez
Paulina Diabelek94 :D :* :* :*
|