Głębia smutku
Wpadłam w nicość w odrętwienie,
W głębinę pustki, w osłupienie.
Chciałabym w tej pustce się rozpłynąć,
Gdzieś w nieznane odejść, gdzieś zaginąć.
Ale jak odejść niezauważona,
Taka cicha, spokojna i zrównoważona?
Jak odejść i zostawić tych którzy mnie kochają,
Tych którzy na mnie liczą i przy mnie trwają?
I już wiem, że zacznę jeszcze raz pomalutku,
Może kiedyś mi się uda, może wyjdę z tego smutku.
pirit
|