pogrzebię
pogrzebię moją miłość
pod ogrodowym płotem
nie położę kwiatka
nie wrócę tam więcej
później, kawałek dalej
pogrzebię moją nadzieję
po co mi ona
dawała wytchnienie na kilka chwil
głupota- ból wracał zdwojony
kwiatka też nie będzie
na końcu sama położę się
w kącie mojego ogrodu
może umrę
ktoś położy kwiatek w to miejsce
nie wiedząc dlaczego
umarłam tak szybko
tak młodo
tylko tutaj będzie kilka słów wyjaśnienia
umarłam
bo nie można żyć bez miłości...
bez nadziei...
miśka
|