Przez pryzmat...

Jest takie miejsce
gdzie w głosów orkiestrze
otulam się ciszą
echa mnie kołyszą.

Ze ścian pustych krzyczą
kruchym wspomnień głosem
odbite między drzwiami a podłogą
chwile spędzone tutaj razem z Tobą.

Z każdego kąta wyziera mgliście
obraz słów twoich szeptanych ukradkiem
całe otoczenie martwiało w bezruchu
gdy splatałeś dłonie na mym ciepłym brzuchu.

Każdy tu drobiazg na myśl mi przywodzi
naszych uśmiechów taniec zaplątany
w głuszy w ciemności trzask cichy sprężyny
jękliwie odmierza bezduszne godziny.

Niewidzącym wzrokiem żłobię dziurkę w czasie
zewsząd patrzą na mnie oczy roześmiane
jem schabowego na zeschniętym chlebie
z każdą sekundą jestem bliżej ciebie.


rudaraija

Średnia ocena: 10
Kategoria: Miłosne Data dodania 2008-12-04 18:11
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < rudaraija > < wiersze >
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się