A JA TU CZEKAM…

Powiadasz, że sen
nie nadchodzi,
już liczbę baranów
zgubiłaś, dzień cały
zmieniłaś na drobne
a zegar wciąż
zwalnia do rana.

Poduszka doskwiera
twardością, a pościel
upalna jak plaża,
za oknem łzy swe
rozścieliłaś
i tęsknisz
i tęsknisz do rana.

A ja tu stoję, wciąż stoję
pod drzwiami już pamięć
doskwiera z tęsknoty
nie czekaj lecz podejdź,
ach podejdź kochana
od nowa puścimy świat
w rozkoszy szalonej obroty

Pękną zegary z zazdrości
klepsydra ziarenka roztrwoni
a my wciąż razem
do głębi…
do pełna…
aż do…
nieprzytomności


topor

Średnia ocena: 9
Kategoria: Miłosne Data dodania 2008-10-26 20:50
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < topor > < wiersze >
miśka | 2008-10-30 00:05 |
jeśli mogę to tak nazwać, to kocham się w Twoich wierszach:)
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się