WIDZIAŁEM CIĘ...
widziałem cię zrodzoną ze świtu
budziłaś trawy na łące
i skowronkowe zaśpiewy
kwitły jak pierwsze rumieńce
podeszłaś taka nieśmiała
kaczeńce wypadły z ręki
choć byłaś taka bliska...
to jednak z innej piosenki
nutki pobiegły przez pola
splątały się struny w zbożu
zagajnik zagrał radośnie
i już nam było niezgorzej
a potem wstał stary cygan
załkał melodią rzewną
i znowu jesteś daleka
i znowu nie jest tak śpiewno
kiedy cię jutro spotkam
mocno przytulę i jeszcze...
i będzie na świecie słoneczniej
i będzie znacznie prościej
topor
|