WIECZNE PIÓRA

Po podwórzu chodzi kura,
co ma połamane pióra.
I w ogonie i na skrzydłach,
wpadła kiedyś w lisa sidła!

Szczęściem z życiem uszła cało,
choć piór jej się nałamało,
teraz śmieją się z niej kaczki:
- zamiast piór masz wykałaczki!

Tak bym chciała, choć w ogonie,
pozamieniać pióra swoje
na rząd cały wiecznych piór,
by być najładniejszą z kur!

I wzór piękny z nich ułożyć
tak bajecznie kolorowy,
że mój ogon, niczym pawia,
wszystkich by w zdumienie wprawiał!

Wieczne pióra, niezniszczalne,
niecodziennie, niebanalnie,
przyozdobią znakomicie,
były by na całe życie!

Tylko, gdzie je można zdobyć,
kupić w sklepie, czy też zrobić?
Chyba kogut wiedzieć będzie,
pójdę, spytam, jest na grzędzie.

On jest mądry, pan podwórka,
a ja, cóż, domowa kurka.
Kogut zapiał na nią z góry:
będziesz znów jak inne kury!

Nie pleć głupstw, odrosną pióra.
Wieczne, na cóż? - wielka bzdura!
W moich oczach jesteś piękna,
znosłaś jajka, masz pisklęta!


zuza

Średnia ocena: 10
Kategoria: Dla dzieci Data dodania 2008-08-05 16:46
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < zuza > < wiersze >
finezka | 2008-08-05 22:44 |
Bede tylko oceniać bo musiała bym sie cały czas powtarzać ;-), świetny wiersz
iwo | 2008-08-05 18:58 |
świetny wierszyk podoba mi się łatwo się go czyta jest żartobliwy i płynie z niego całkiem niezły morał pozdrawiam
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się