SNY

Odkąd dzieci dorosły
i dom stał się
tylko głuchym schronieniem
przestała marzyć

kiedyś
gdy wszystko toczyło się
wyznaczonym torem
zasypiała mocno
dni miały swój sens
a noce
ach te noce
wypełnione do świtu
cudownym szaleństwem

teraz nadchodzący wieczór
to pora rozmyślań
cofnięcie w czasie
nad albumem
pożółkłych fotografii

wszystko później powraca w snach
wtedy budzi się
i rozpacza

że to tylko sen


zuza

Średnia ocena: 10
Kategoria: Życie Data dodania 2008-07-15 19:05
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona główna < zuza > < wiersze >
westwalia | 2008-07-15 19:48 |
bylismy mlodzi
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się