Leżę na podłodze w krwi kałuży...
Moje odejście tak bardzo się dłuży......
Pragnę by to się już zakończyło.....
Stanie się to czego wielu mi życzyło....
Odejdę od was na zawsze........
Drzwi życia za sobą zatrzasnę....!!!!
BARDZO PRZYKRO CZYTAC TAKIE WIERSZE!CZEMU TAK SIE DZIEJE???żE PISZESZ TAKIE RZECZY!GłOWA DO GóRY! żYCIE JEST JAK KARUZELA ALE NIE ZAWSZE MUSI BYC TAK ZLE!ZOBACZ 2GA STRONE MEDALU!pOZDRAWIAM SERDECZNIE I żYCZE WIęCEJ OPTYMIZMU!