Jeden kierunek

głęboki wądół azylu ciemności; wielkie
zeschłe drzewostany, błotniste grzęzowiska
nad przepaściami bielą się duże żagwie ,
równo idą obok siebie dwa torowiska



na pasie dolnym zardzewiałe mocno szyny
trzaskają się obejmy, wykręcone śruby
powierzchnia chropowata grunt tam utracony
utracony!; wyrzeżbiony kierunek zguby!

krzyna roślinności nie zakryje ran rdzawych
kawałów zeschnętego smaru ostałego,
blask dawny - przepadł gdzieś, torów dokładnie zwartych
mocno spiętych belkami drewna sosnowego



kolej ponad doliną, puszcza błysk złocutki
mieni się delikatnymi wiązaniami uz,
tory odporne tylko na ładunek lekki-
leżejszy od ciężaru gniotących niebo burz

wśród tego krajobrazu niezwykłego- przełęcz:
ciasna, wąziutka, efemeryczna jak chwila;
torowiska w poprzek krzyżuje - koło, obręcz
na łączonej ziemi skrawku , miłość i niwa.







Michał Borkoś Borkowski

Średnia ocena: 9
Kategoria: Miłosne Data dodania 2005-11-01 20:02
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Borkoś > wiersze >
malutka | 2005-11-02 00:57 |
Wspanialy wiersz...
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się