Pozłacany

spoczywa lekko, wśród osuwających się skał
zrytych brzegów, jak skowronek nad skarpą leci
krasych, zdrowych szkrzydełek nie będzie narażał
ciasny horyzont przed ślepia małe upleci
nie zawróci rzeki bieg tym swobodnym lotem
gdzieniegdzie poprawi skrzydeł powierzchowności
wzbija się w oślepiający błękit z kłopotem
ponad nieznośny kołtun wzlotu swej nicości ,
gdzie Ty lecisz? Skąd zdradliwa droga Ci znajoma?
w tęczy blasków, w mroku nocy czegoś szukasz wciąż!
cała struna wielce ożywiona, zdławi Ci się ukrucona


Michał Borkoś Borkowski

Średnia ocena: 7
Kategoria: Życie Data dodania 2005-10-03 20:55
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Borkoś > < wiersze >
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się