Tiamat

Krwawą woda ziemskich mórz, krwawy pył wypełnia świat.
Nibiru wolno zbliża się, tak jak niegdyś niesie śmierć.
Przesłoniła Słońca blask. Przybywają Anunnaki.
By czerwono-złotym piachem pokryć płuca Ziemi Matki.

Wielka Nibiru ku nam mknie, by planeta nasza pękła w pół.
Odsłaniając tajemnice lawy mórz. Rozbłyskając światłem swego jądra.
Marduk nie powstrzyma jej. Dziś plugawą rasa ludzka jest.
Jej orbita drogą do armagedonu. Coraz bliżej strasznaTiamat.

Gerard Gerard_Karwowski Karwowski