nad jeziorem...

bujają się żaglówki po wodzie
z boku parowiec przepływa
kajakarze w środku ćwiczą
i rytm wioseł głośno liczą
na statku pełno turystów
słucha cicho instruktora
znienacka rowery wodne
skądś się wzięły

o to już wieczorna pora

balon wznosi się wysoko
nad domami zawieszony
z niego można wszystko dojrzeć
widok piękny niezmącony
nagle helikopter głośno
nad jeziorem przelatuje
obok usiadł jakiś facet
zerka na mnie i coś knuje
niby czyta książkę ale
ciągle łypie w moją stronę
ja mu patrzeć nie zabraniam
mam tom wierszy na obronę

jaskolka