...muzyczne natchnienie...

Wiersz napisać mam ochotę,
Zrobić innym niezłą psotę.
Nie wiem czy nim dziś zachwycę,
Prawić będę o muzyce.

O słuchaniu, o tworzeniu,
Przy jej dźwiękach też marzeniu.
Przy muzyce można wszystko,
W sercach naszych wznieść ognisko.

Czy jest ktoś kto jej nie lubi?
Kto muzyką się nie chlubi?
Zawżdy wszyscy jej słuchają,
Nową nutą zachwycają.

Gdy pojawi się na topie,
Utwór popu lub w hip-hopie.
Nikt się z tego nie wykręca,
Wnet głośności już podkręca.

Ta muzyka jest przyziemna,
Na pogodę ducha zmienna.
Co wybierzesz, tego słuchasz,
Ma przyjemne być dla ucha.

Jest muzyka jeszcze inna,
Można by powiedzieć zwinna.
Taka nasza osobista,
Nie najlepszych hitów lista.

Dla każdego wyjątkowa,
Kiedy życia trwa „budowa”.
Śmiech, płacz na równinie,
Kiedy strumyk wartko płynie.

Są też inne magii dźwięki,
Nie powstają ruchem ręki.
To są dźwięki namiętności,
Dwojga ludzi, ich bliskości.

Ta muzyka jest wspaniała,
W każdym calu doskonała.
Kiedy miłość im wtóruje,
Bicia serca wyrównuje.

Tej muzyki nie ma końca,
Można z dźwięków zrobić gońca.
Niech wpadają wprost do ucha
Obcy tego niech nie słucha.

To są nutki osobiste,
Zawżdy prawdy i zaiste.
Nie ma prawa nikt ich słuchać,
Patrzeć, trzymać, ani dmuchać.

Ogólnikiem rzecz ujmując,
Głos natury sobą czując.
Trzeba stwierdzić jednogłośnie,
Przy muzyce jest radośnie.

Wielu daje sens ich życiu,
I nie muszą być w ukryciu.
Wnet odwagi nabierają,
Innych skrytych wyciągają.

Więc muzyka nas jednoczy,
Przy niej można patrzeć w oczy.
I zobaczyć w nich sens życia,
Nie publicznie, lecz z ukrycia.

KatNa